146-160 brzuszków
| Jeśli w teście zrobiłeś 146 - 160 brzuszków | |||
| Dzień 1 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 4 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 25 | seria 1 | 25 |
| seria 2 | 27 | seria 2 | 28 |
| seria 3 | 27 | seria 3 | 28 |
| seria 4 | 24 | seria 4 | 25 |
| seria 5 | 24 | seria 5 | 25 |
| seria 6 | 24 | seria 6 | 25 |
| seria 7 | 24 | seria 7 | 25 |
| seria 8 | max (minimum 25) | seria 8 | max (minimum 27) |
| Dzień 2 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 5 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 25 | seria 1 | 26 |
| seria 2 | 27 | seria 2 | 29 |
| seria 3 | 27 | seria 3 | 29 |
| seria 4 | 25 | seria 4 | 26 |
| seria 5 | 25 | seria 5 | 26 |
| seria 6 | 24 | seria 6 | 25 |
| seria 7 | 24 | seria 7 | 25 |
| seria 8 | max (minimum 25) | seria 8 | max (minimum 26) |
| Dzień 3 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 6 45 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 25 | seria 1 | 26 |
| seria 2 | 28 | seria 2 | 30 |
| seria 3 | 28 | seria 3 | 30 |
| seria 4 | 25 | seria 4 | 27 |
| seria 5 | 25 | seria 5 | 27 |
| seria 6 | 24 | seria 6 | 25 |
| seria 7 | 24 | seria 7 | 25 |
| seria 8 | max (minimum 26) | seria 8 | max (minimum 26) |
Budowanie zrównoważonego korpusu: nie zapomnij o plecach i bokach
Brzuszki są tak kojarzone z „pracą nad korpusem", że łatwo zapomnieć, iż trenują tylko jedną stronę tej opowieści. Młócą przód środka ciała, głównie mięsień prosty brzucha, i robią to dobrze. Ale twój korpus to pełny walec owijający tułów, a walec silny z przodu i słaby wszędzie indziej nie jest tak naprawdę silny. Trenuj tylko brzuch, a ryzykujesz zbudowanie niesymetrycznego środka.
Pomyśl o korpusie jako o łączniku między górną a dolną częścią ciała. Niemal każdy ruch, jaki wykonujesz, od podniesienia zakupów po zamach rakietą tenisową, przepuszcza przez niego siłę. Gdy przód jest rozwinięty dużo bardziej niż tył, ta nierównowaga przód-tył może wytrącić cię z dobrego ustawienia i obciążyć kręgosłup w sposób, którego wolałby uniknąć. Rozwiązaniem nie jest mniej brzuszków; to więcej uwagi dla wszystkiego wokół nich.
Mięśnie pleców to oczywisty brakujący element. Stabilizują kręgosłup i wykonują ciężką pracę, ilekroć ciągniesz, dźwigasz albo po prostu stoisz wyprostowany. Ruchy takie jak przeprosty, mostki i supermany trafiają w dolny odcinek pleców, podczas gdy podciągnięcia i wiosłowania budują górną część pleców i pomagają utrzymać wyprostowaną postawę, zamiast zapadać się do przodu w barkach. Jak w każdym ćwiczeniu, czysta technika jest na pierwszym miejscu, a małe, stałe wzrosty trudności to właśnie to, co utrzymuje mięśnie w adaptacji.
Boki zasługują na równe traktowanie. Twoje mięśnie skośne zajmują się rotacją i stawiają opór niechcianemu skręcaniu, i to one utrzymują tułów stabilny, gdy niesiesz obciążenie w jednej ręce albo odwracasz się, by spojrzeć za siebie. Rosyjskie skręty, deski bokiem i brzuszki rowerowe wszystkie je rozpalają i dodają tułowiowi ruchomości oraz kontroli, a nie tylko surowej siły. Znów, buduj intensywność stopniowo, zamiast gonić za trudnym wariantem, zanim na niego zasłużysz.
Złóż to razem, a brzuszki stają się jednym instrumentem w pełniejszej aranżacji. Połącz je z pracą nad plecami i skośnymi, a dostaniesz korpus rozwinięty dookoła, który wspiera pewniejszą postawę i sprawniejszy ruch. Krążenie między różnymi grupami mięśni w ciągu tygodnia ma też praktyczny bonus: żaden pojedynczy wzorzec nie zostaje przeciążony, więc możesz trenować korpus ciężko, nie tłukąc dzień po dniu tej samej tkanki. Zachowaj brzuszki, ale pozwól im dzielić scenę.