176-190 brzuszków
| Jeśli w teście zrobiłeś 176 - 190 brzuszków | |||
| Dzień 1 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 4 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 24 | seria 1 | 26 |
| seria 2 | 26 | seria 2 | 27 |
| seria 3 | 26 | seria 3 | 27 |
| seria 4 | 24 | seria 4 | 25 |
| seria 5 | 24 | seria 5 | 25 |
| seria 6 | 23 | seria 6 | 25 |
| seria 7 | 23 | seria 7 | 25 |
| seria 8 | 22 | seria 8 | 24 |
| seria 9 | 22 | seria 9 | 24 |
| seria 10 | max (minimum 26) | seria 10 | max (minimum 27) |
| Dzień 2 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 5 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 24 | seria 1 | 26 |
| seria 2 | 26 | seria 2 | 28 |
| seria 3 | 26 | seria 3 | 28 |
| seria 4 | 25 | seria 4 | 25 |
| seria 5 | 25 | seria 5 | 25 |
| seria 6 | 23 | seria 6 | 25 |
| seria 7 | 23 | seria 7 | 25 |
| seria 8 | 23 | seria 8 | 25 |
| seria 9 | 23 | seria 9 | 25 |
| seria 10 | max (minimum 27) | seria 10 | max (minimum 26) |
| Dzień 3 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
Dzień 6 30 sekund pomiędzy seriami (lub więcej) |
||
| seria 1 | 24 | seria 1 | 27 |
| seria 2 | 27 | seria 2 | 28 |
| seria 3 | 27 | seria 3 | 28 |
| seria 4 | 24 | seria 4 | 26 |
| seria 5 | 24 | seria 5 | 26 |
| seria 6 | 24 | seria 6 | 26 |
| seria 7 | 24 | seria 7 | 26 |
| seria 8 | 24 | seria 8 | 25 |
| seria 9 | 24 | seria 9 | 25 |
| seria 10 | max (minimum 27) | seria 10 | max (minimum 26) |
Gra w głowie: jak rutyna brzuszków może poprawić nastrój
Zwykle wrzucamy brzuszki do szufladki z napisem „brzuch", ale każdy, kto utrzymał rutynę przez kilka tygodni, wie, że korzyść nie jest wyłącznie fizyczna. Jest coś w jej rytmie, w liczeniu, oddechu, powtarzanym ruchu, co wycisza mentalny szum. Przez kilka minut lista rzeczy do zrobienia milknie i jesteś tylko ty i kolejne powtórzenie. To mała, przenośna forma skupienia, która nic nie kosztuje i nie wymaga sprzętu.
Duża część wartości tkwi w samym pojawianiu się. Zobowiązanie do codziennej serii, choćby skromnej, buduje pewien rodzaj dyscypliny, która ma zwyczaj przelewać się na wszystko inne. Gdy już udowodnisz sobie, że będziesz robić nudną rzecz każdego dnia, inne uporządkowane nawyki łatwiej utrzymać. Osiągnięcie kamienia milowego, który kiedyś wydawał się poza zasięgiem, czy to twojej pierwszej czystej serii dwudziestu, czy życiowego rekordu, zwykle karmi autentyczne poczucie sprawczości, a ta cicha pewność siebie może pomóc wspierać lepszy nastrój.
Chemia ciała też pomaga. Wysiłek fizyczny pobudza uwalnianie endorfin, tak zwanych hormonów dobrego samopoczucia, które mogą sprawić, że potem czujesz się luźniej i swobodniej. To nie magia i jedna sesja nie naprawi trudnego dnia, ale spokój po treningu jest na tyle realny, że wiele osób zaczyna na nim polegać. Trzymaj się tego, a rutyna może zbudować pewien rodzaj odporności, pewniejsze oparcie do mierzenia się z tym, co przyniesie dzień.
Możesz świadomie oprzeć się na stronie mentalnej, traktując brzuszki jako praktykę uważności, a nie obowiązek do odbębnienia. Uważność to tak naprawdę po prostu pełne skupienie na chwili obecnej, a stały rytm brzuszków jest dla tego naturalną kotwicą. Zsynchronizuj ruch z oddechem, robiąc wydech przy unoszeniu i wdech przy opuszczaniu, a seria zamieni się w coś bliższego medytacji w ruchu, łącząc ciało i umysł w jednej prostej pętli.
Wplecenie brzuszków w szerszy nawyk dobrostanu pogłębia ten efekt. Wpasuj je w sekwencję jogi albo pilatesu, a dostaniesz siłę wraz z jaśniejszą, spokojniejszą głową. Precyzja, jakiej wymaga ten ruch, popycha cię ku większej świadomości ciała, która zwykle przenosi się na to, jak poruszasz się przez resztę dnia. Jeden mały rytuał może pomóc: zanim zaczniesz, ustal intencję, choćby jednosłowną. Nadaje sesji poczucie celu i sprawia, że praktyka wydaje się czymś więcej niż tylko liczbami na macie.